Renta rodzinna po byłym mężu a obowiązek alimentacyjny – III AUa 474/22 – wyrok z uzasadnieniem
W Portalu Orzeczeń Sądów Powszechnych opublikowano wyrok z uzasadnieniem Sądu Apelacyjnego w Białymstoku, sygn. III AUa 474/22, w sprawie prawa do renty rodzinnej po byłym mężu oraz istnienia obowiązku alimentacyjnego po rozwodzie. Wyrok wydał sędzia Marek Szymanowski. Uzasadnienie zostało sporządzone niestarannie — poniżej znajduje się treść wyroku wraz z uzasadnieniem, z zachowaniem oryginalnej pisowni i błędów.
Sygn. akt III AUa 474/22
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 24 stycznia 2023 r.
Sąd Apelacyjny w Białymstoku, III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych
w składzie:
Przewodniczący: sędzia Marek Szymanowski
Protokolant: Łukasz Tabędzki
po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 24 stycznia 2023 r. w B.
sprawy z odwołania M. S.
przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych Oddział w B.
o rentę rodzinną
na skutek apelacji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział w B.
od wyroku Sądu Okręgowego w Białymstoku V Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych
z dnia 12 maja 2022 r. sygn. akt V U 1038/21
zmienia zaskarżony wyrok i oddala odwołanie.
Sygn. akt III AUa 474/22
UZASADNIENIE
Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w B. decyzją z dnia 14 czerwca 2021 r. odmówił M. S. na podstawie przepisów ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz. U. z 2021 r. poz. 291 ze zm.) prawa do renty rodzinnej po zmarłym 15 stycznia 2021 r. Z. S.. Organ rentowy uznał, że M. S. nie spełniła warunku z art. 70 ust. 3 ustawy emerytalnej, tj. w dniu śmierci Z. S. nie miała prawa do alimentów ustalonych wyrokiem lub ugodą sądową.
M. S. złożyła odwołanie od powyższej decyzji i zarzuciła: naruszenie przepisów prawa materialnego tj.
–
art. 70 ust. 3 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu
(…) w z art. 32 ust. 1 w związku z art. 67 ust. 1 i art. 2 oraz art. 32 ust. 2 Konstytucji RP w zakresie, w jakim organ uznał, że uprawnienie małżonki rozwiedzionej do uzyskania renty rodzinnej poza spełnieniem przesłanek określonych w art. 70 ust. 1 i 2 tej ustawy wymaga posiadania w dniu śmierci męża prawa do alimentów ustalonych wyrokiem lub ugodą sądową;
–
naruszenie przepisów prawa materialnego tj. art. 60 § 1 k.r.i.o. zgodnie z którym
obowiązek alimentacyjny na rzecz byłego małżonka może być realizowany dobrowolnie;
–
pominięcie, iż wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z dnia 13 maja 2014 roku
sprawie SK 61/13 Trybunał Konstytucyjny orzekł, że art. 70 ust. 3 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych w zakresie, w jakim uprawnienie małżonki rozwiedzionej do uzyskania renty rodzinnej poza spełnieniem przesłanek określonych w art. 70 ust. 1 i 2 tej ustawy oraz wymogu posiadania w dniu śmierci męża prawa do alimentów z jego strony uzależnia od tego, aby alimenty były ustalone wyrokiem lub ugodą sądową narusza art. 32 ust. 1 w związku z art. 67 ust. 1 i art. 2 oraz art. 32 ust. 2 Konstytucji a zatem przyznanie renty rodzinnej małżonkowi rozwiedzionemu uniezależnione jest od konieczności posiadania ugody sądowej lub wyroku sądowego dot. alimentów;
–
pominięcie, że ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego
jednoznacznie wynika, że skarżąca M. S. posiadała ustną umowę alimentacyjną z byłym mężem na podstawie której zmarły Z. S. był zobowiązany do przekazywania byłej żonie kwoty po 500 zł miesięcznie tytułem alimentów;
–
pominięcie przez organ w całości dokumentacji zgromadzonej w toku
postępowania przed organem i brak wyjaśnienia wszelkich okoliczności sprawy w szczególności oświadczeń M. i A. S., a także listy tzw. osób postronnych, które miały wiedzę o umowie alimentacyjnej stron.
Wskazując na powyższe, wniosła o zmianę zaskarżonej decyzji w całości poprzez stwierdzenie, iż odwołująca ma prawo do renty rodzinnej po zmarłym Z. S. oraz zasądzenie na rzecz skarżącej od organu rentowego kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa prawnego, według norm przepisanych.
Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w B. w odpowiedzi na odwołanie wniósł o jego oddalenie podtrzymując argumentację z uzasadnienia decyzji.
Wyrokiem z dnia 12 maja 2022 r. Sąd Okręgowy w Białymstoku zmienił zaskarżoną decyzję i przyznał M. S. prawo do renty rodzinnej po byłym mężu Z. S. oraz zasądził od Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddziału w B. na rzecz M. S. kwotę 180 złotych tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego wraz z ustawowymi odsetkami w przypadku opóźnienia za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty. Nadto stwierdził, że organ rentowy nie ponosi odpowiedzialności za nieustalenie ostatniej okoliczności niezbędnej do wydania decyzji.
Sąd Okręgowy ustalił, że M. S. urodziła się (…) W dniu 24 lipca 1958 r. wyszła za mąż za Z. S.. Zgodnie z wyrokiem Sądu Okręgowego w Białymstoku z dnia 22 lipca 2003 r. związek małżeński Z. S. i M. S. został rozwiązany przez rozwód bez orzekania o winie stron. Z. S. zmarł 15 stycznia 2021 r. w B.. Wnioskodawczyni w dniu śmierci byłego męża osiągnęła 50 lat i nie miała ustalonego wyrokiem lub ugodą sądową prawa do alimentów z jego strony.
Zgodnie z art. 70 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz. U. z 2022 r. poz. 504) prawo do renty rodzinnej przysługuje wdowie jeżeli:
1)
w chwili śmierci męża osiągnęła wiek 50 lat lub była niezdolna do pracy albo
2)
wychowuje co najmniej jedno z dzieci, wnuków lub rodzeństwa uprawnione do renty rodzinnej po zmarłym mężu, które nie osiągnęło 16 lat, a jeżeli kształci się w szkole – 18 roku życia, lub jeżeli sprawuje pieczę nad dzieckiem całkowicie niezdolnym do pracy oraz do samodzielnej egzystencji lub całkowicie niezdolnym do pracy, uprawnionym do renty rodzinnej.
Z kolei z art. 70 ust. 3 wynika, że małżonka rozwiedziona lub wdowa, która do dnia śmierci męża nie pozostawała z nim we wspólności małżeńskiej, ma prawo do renty rodzinnej, jeżeli oprócz spełnienia warunków określonych w ust. 1 lub 2 miała w dniu śmierci męża prawo do alimentów z jego strony ustalone wyrokiem lub ugodą sądową.
Sąd Okręgowy przypomniał, że art. 70 ust. 3 częściowo został uznany za niezgodny z art. 67 ust. 1 w związku z art. 32 ust. 1 Konstytucji RP, wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z dnia 13 maja 2014 r. sygn. akt SK 61/13 (Dz. U. z 2014 r. poz. 683) z dniem 26 maja 2014 r. Zgodnie z tym wyrokiem wymieniony wyżej przepis traci moc w zakresie, w jakim uprawnienie małżonki rozwiedzionej do uzyskania renty rodzinnej poza spełnieniem przesłanek określonych w art. 70 ust. 1 i 2 tej ustawy oraz wymogu posiadania w dniu śmierci męża prawa do alimentów z jego strony uzależnia od tego, aby alimenty były ustalone wyrokiem lub ugodą sądową.
Z kolei Sąd Najwyższy przyjmuje w swoim orzecznictwie, że małżonkowie rozwiedzeni, którzy w drodze zgodnego porozumienia ustalają sposób realizacji obowiązku alimentacyjnego ciążącego na jednym z nich względem drugiego, nie mogą ponosić ujemnych następstw w postaci nierównego traktowania w zakresie prawa do renty rodzinnej w porównaniu z osobami, które kwestie wzajemnej alimentacji ustaliły w wyroku sądu lub w ugodzie sądowej. Ponadto w orzecznictwie wskazuje się, że ubezpieczona może dochodzić roszczenia udowadniając, że pomimo braku poświadczenia prawa do alimentów jakimkolwiek dokumentem, taka alimentacja faktycznie miała miejsce (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 15 maja 2020 r., I UK 181/19; wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z dnia 16 stycznia 2020 r., III AUa 915/18).
Kwestią wymagającą rozstrzygnięcia było zatem ustalenie czy pomiędzy byłymi małżonkami istniało porozumienie dotyczące alimentacji. Na wyżej wskazaną okoliczność Sąd Okręgowy zostali przesłuchani świadkowie.
I tak Świadek A. B., bliski znajomy rodziny S. zeznał, że Z. S. miał bardzo dobrą emeryturę i przekazywał byłej żonie kwotę w wysokości 500 zł miesięcznie. Wiedzę o ww. alimentacji świadek uzyskał w 2017 lub 2018 roku, gdy przeprowadzał ze Z. S. ankietę podczas współpracy z PAN. Byli małżonkowie zamieszkiwali w tym samym domu, natomiast na innych kondygnacjach – mieszkaniach, do których były oddzielne wejścia. Prowadzili odrębne gospodarstwa domowe. Początkowo Z. S. osobiście przekazywał odwołującej pieniądze. Później do przekazywania pieniędzy M. S. upoważnił swoją córkę. Alimenty płacił byłej żonie do końca życia. Świadek Z. K., sąsiadka M. S. zeznała, że odwołująca wraz z byłym mężem ustaliła, że będzie on dobrowolnie płacił jej 500 zł miesięcznie tytułem alimentów. Kwotę przekazywał pod koniec miesiąca, kiedy pobierał emeryturę. Byli małżonkowie mieszkali na innych piętrach i zasadniczo ze sobą nie rozmawiali. Z. S. kupował również opał oraz płacił za rąbanie drewna na potrzeby całego domu. Pieniądze przekazywał byłej żonie aż do śmierci. Z zeznań A. S., córki odwołującej również wynika, że Z. S. przekazywał M. S. uzgodnioną kwotę 500 zł miesięcznie tytułem alimentów. Wskazała, że jej rodzicie nie chcieli zakładać kolejnej sprawy sądowej i uznali, że w zakresie alimentów porozumieją się sami. Dodała, że miała upoważnienie do konta swojego ojca i wiele razy przekazywała pieniądze z tego konta matce. Z. S. starał się regulować należności po otrzymaniu emerytury, tj. po 20-tym dniu każdego miesiąca.
U. S., córka odwołującej zeznała, że jej rodzicie mieszkali na oddzielnych kondygnacjach i prowadzili oddzielne gospodarstwa domowe. Wskazała, że jej ojciec zobowiązał się do dobrowolnego przekazywania pieniędzy matce w kwocie 500 zł. Bez tych pieniędzy M. S. nie poradziłaby sobie finansowo. Dodała, że Z. S. był zawsze żywicielem rodziny, opłacał również wydatki związane z wykończeniem domu oraz ogrzewaniem.
P. M., przyjaciółka odwołującej zeznała, że od M. S. oraz wspólnych koleżanek uzyskała wiedzę o tym, że po rozwodzie M. S. otrzymywała od Z. S. kwotę 500 zł tytułem uzgodnionych alimentów.
Wskazała, że gdyby nie pieniądze od byłego męża, to odwołująca żyłaby bardzo biednie z uwagi na niską emeryturę.
M. S. zeznała w charakterze strony, że po rozwodzie uzgodniła z byłym mężem, by ten przekazywał jej co miesiąc kwotę 500 zł tytułem alimentów. Alimenty te były przekazywane regularnie, tj. po 25-tym dniu każdego miesiąca. Głównym źródłem utrzymania odwołującej po orzeczeniu rozwodu była emerytura i ww. alimenty.
Powyższe zeznania, którym Sąd dał wiarę potwierdzają, że pomiędzy byłymi małżonkami alimentacja faktycznie miała miejsce. Natomiast w zakresie odnoszenia powyższych zeznań do sprawy rozwodowej, która miała miejsce kilkanaście lat przed śmiercią Z. S., należy mieć na uwadze okoliczność, że sytuacja stron po rozwodzie może ulec zmianie, co miało miejsce w tym przypadku. Zdaniem Sądu Okręgowego – niewątpliwie ze spójnych zeznań świadków wynika, że po rozwodzie małżonkowie prowadzili odrębne gospodarstwa domowe. Wprawdzie nadal zamieszkiwali w tym samym budynku, jednakże w oddzielnych mieszkaniach, do których prowadziły odrębne wejścia. Z. S. zobowiązał się do comiesięcznego łożenia określonej kwoty na rzecz M. S., by ta nie pozostawała w niedostatku. Kwoty te wielokrotnie zgodnie z wolą ojca przekazywane były przez A. S. ze środków pochodzących z jego emerytury, celem zapewnienia odwołującej niezbędnych kosztów utrzymania, których nie byłaby ona w stanie ponieść w przypadku braku takich alimentów. W ocenie Sądu Okręgowego alimenty te były uzgodnione w drodze zgodnego porozumienia i w oparciu m.in. o wyżej wskazywane orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego należy stwierdzić, że taka forma jest wystarczająca do uzyskania renty rodzinnej przez rozwiedzioną małżonkę, która spełnia warunki określone w ust. 1 lub 2 art. 70 ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, co ma miejsce w niniejszej sprawie.
Z tych przyczyn Sąd Okręgowy na mocy art. 47714 § 2 k.p.c. przyznał prawo przedmajowej renty i orzekł o kosztach procesu podstawie art. 98 k.p.c. i 99 k.p.c. w zw. § 9 ust. 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz. U. z 2015 r. poz. 1800 ze zm.). Uznał także, że przyznanie wnioskodawczyni prawa do renty rodzinnej wymagało przeprowadzenia postępowania dowodowego przed Sądem, w tym w szczególności dopuszczenia dowodu zeznań świadków oraz oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego zgodnie z art. 233 § 1 k.p.c., co nie pozwala w świetle art. 118 ust. 1a ustawy stwierdzenia odpowiedzialności organu rentowego za nie ustalenie ostatniej okoliczności niezbędnej do wydania decyzji.
Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w B. zaskarżył powyższy wyrok w punkcie I i II zarzucając:
1.
naruszenie przepisów prawa materialnego tj. art. 70 ust.3 ustawy z dnia
17 grudnia 1998r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz.U. z 2021r. poz. 291 ze zm.) poprzez przyjęcie przez Sąd , iż wnioskodawczyni przysługuje prawo do renty rodzinnej po zmarłym w dniu 15 stycznia 2021 r. Z. S. w sytuacji, gdy zdaniem organu rentowego wnioskodawczyni nie miała ustalonych od byłego męża alimentów;
2.
sprzeczność ustaleń sądu z treścią zebranego w sprawie materiału
dowodowego poprzez przyjęcie, iż Z. S. alimentował wnioskodawczynię w sytuacji, gdy zebrany w sprawie materiał dowodowy powyższego faktu nie potwierdza.
Wskazując na powyższą podstawę apelacji organ rentowy wnosi o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie odwołania.
Sąd Apelacyjny zważył co następuje
Apelacji nie można odmówić racji, a materiał dowodowy zebrany w sprawie oceniany całościowo, zgodnie z regułami oceny zwartymi w art. 233 § 1 k.p.c. w istocie nie prowadzi do wniosku, że strony łączyła ustna umowa o alimenty, w ramach której (zmarły obecnie) mąż zobowiązał się i faktycznie łożył na rzecz odwołującej kwoty po 500 zł miesięcznie, a co więcej w okolicznościach niniejszej sprawy nawet ewentualne wykazanie łożenie tych kwot tytułem alimentów nie byłoby wystarczające do nabycia prawa do renty rodzinnej, bowiem w okolicznościach niniejszej sprawy trzeba przyjąć, iż obowiązek alimentacji byłych małżonków po rozwodzie albo w ogóle nie istniał albo wygasł najpóźniej z upływem 5 lat od dnia rozwodu.
Zdaniem Sądu Apelacyjnego dokonana przez Sąd Okręgowy ocena dowodów została dokonana z naruszeniem art. 233 § 1 k.p.c., który to przepis uprawnia sąd do oceny wiarygodności i mocy dowodów według własnego przekonania na podstawie wszechstronnego rozważenia materiału. Z jednej zatem strony sąd orzekający uprawniony jest do oceny tychże dowodów według własnego przekonania z drugiej natomiast sam jest zobowiązany do wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Uprawnienie sądu do oceny dowodów według własnego przekonania nie oznacza bowiem dowolności w tej ocenie, bowiem poza sporem winno być, iż dokonując tej oceny sąd nie może ignorować zasad logiki, osiągnięć nauki, doświadczenia czy też wyciągać wniosków nie wynikających z materiału dowodowego. Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem art. 233 §1 k.p.c. zawiera nakaz – nie doznający wyjątku, aby wyrażona ocena w aspekcie wiarygodności dokonana była na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału w sprawie oraz uwzględnienie wszystkich dowodów przeprowadzonych w postępowaniu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 18 lipca 2002 r. IV CKN 1256/00 lex nr 80267 ; wyrok SN z dnia 26 stycznia 2000 r. III CKN 562/98 (…); postanowienie SN dnia 23 stycznia 2002 r. II CKN 691/99 LEX nr 54339, Prok.i Pr.- wkl. (…)). W okolicznościach niniejszej sprawy Sąd Okręgowy ustalił wykonywanie obowiązku alimentacyjnego na podstawie dobrowolnej, bliżej nieokreślnej ustnej umowy w oparciu o bardzo ogólne zeznania świadków, mimo że brak jest choćby jednego konkretnego udokumentowanego przekazania pieniędzy przez zmarłego męża w ramach realizacji takiej umowy o alimenty, co w sytuacji wieloletniego konfliktu między stronami byłoby trudne do zrozumienia. Sąd pominął też część materiału dowodowego prowadzącą do odmiennych ustalań. Chodzi tu między innymi o istotny bezsporny, że strony zamieszkiwały osobno ale w tym samym jednak budynku, na różnych kondygnacjach z osobnymi wejściami, który to budynek należał do odwołującej, stąd uiszczenie przez zmarłego określonych kwot wiązało się faktem korzystanie z nieruchomości byłej żony i ponoszeniem kosztów utrzymania budynku, a nie z realizacją obowiązku apelacyjnego względem niej. Trafnie punktuje apelacja, istotną pewną rozbieżność zeznań córki byłych małżonków A. S., która w sprawie rozwodowej podała, że ojciec od dawna (już przed rozwodem) nie łożył żadnych środków na utrzymanie domu, a w sprawie niniejszej zeznała, że tuż po rozwodzie zaczął dawać mamie po 500 zł miesięcznie. Trzeba też zauważyć, iż w 2003 r., kiedy miał miejsce rozwód kwota 500 zł była dość znaczna i stanowiła blisko 1/3 ówczesnej emerytury zmarłego męża (k.43 sprawy rozwodowej podał, iż otrzymuje 1.600 zł) , a po dodaniu do tej kwoty emerytury odwołującej (wówczas ponad 700 zł k. 44 sprawy rozwodowej) powodowałoby to, że odwołująca miałby wówczas miesięcznie wyższy dochód niż zmarły mąż, a trudno uznać, że akceptował by on taką sytuację. Trzeba zresztą podkreślić, że cała wymowa dokumentów zgromadzanych w aktach rozwodowych, gdzie mąż odwołującej złożył wiele obszernych pism procesowych podkreślając w nich między innymi, że czuł się majątkowo wykorzystany przez odwołującą, że przyczyną rozwodu jest wieloletni związek odwołującej z innym mężczyzną (złożył tam też przejęte listy od tegoż) i początkowo domagał się rozwodu z wyłącznej winy żony – powoduje, że niepodobna jest przyjąć, że mąż godziłby się wówczas na płacenie jakichkolwiek alimentów, w sposób dobrowolny, bez wyroku sądowego. W okolicznościach niniejszej sprawy trzeba podkreślić, że odwołująca i jej zmarły mąż mieszkali osobno, jednakże w tym samym domu, co musiało rodzić potrzebę ponoszenia niekiedy wspólnych wydatków związanych z utrzymaniem wspólnie zamieszkiwanej nieruchomości (należącej do odwołującej), co nie może być jednak utożsamiane z ponoszeniem obowiązku alimentacyjnego. Dostrzec wypada, że piśmie złożonym w sprawie rozwodowej z dnia 18.07.2023 r. (k.56) narzekała ona, że mąż za nic nie płaci korzystając ze wspólnej nieruchomości, oraz że miał jej powiedzieć, że po rozwodzie też się nie wyprowadzi ,,a jedynie będzie płacił czesne jak za wynajem stancji ” (k. 57 akt rozwodowych). Powyższe potwierdza zatem tezę, że wszelkie przepływy ze strony byłego męża nie miały charakteru alimentacyjnego w stosunku do odwołującej, a jednie wiązały się wspólnie zamieszkiwaną nieruchomością.
W okolicznościach niniejszej sprawy nawet jednak ustalenie, że zmarły mąż przed śmiercią realizował obowiązek alimentacyjny nie byłoby wystarczające dla przyznania odwołującej prawa do renty rodzinnej. Prawo do renty rodzinnej jest bowiem skutkiem utraty żywiciela, czyli kogoś kto w chwil śmierci nie tylko łożył na utrzymania danej osoby (dzieci/żony) ale obowiązek taki ciążył na nimi z mocy prawa, przy czym bez znaczenia tu jest sposób stwierdzenia tego obowiązku i jego konkretnej wysokości (wyrok, ugoda sądowa, ugoda pozasądowa, dorozumianie wykonywanie tego obowiązku). W orzecznictwie Sądu Najwęższego przyjmuje się, że nawet pozostawanie byłych małżonków w konkubinacie nie daje podstaw prawnych do ustalenia prawa do renty rodzinnej po zmarłym małżonku, jeżeli ubiegająca się o rentę rodzinę nie miała po byłym mężu ustalonego prawa do alimentów (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 16 czerwca 2020 r. ,I UK 327/19 (LEX nr 3033245). Rozwód generalnie wyłącza prawo do renty rodzinnej, a fakt nawet wspólnego (nieosobnego jak w niniejszej sprawie) zamieszkiwania byłych małżonków, aż do śmierci jednego z nich nie ma znaczenia prawnego dla uprawnień do renty rodzinnej, istotny jest bowiem stan prawny, to jest ustanie małżeństwa w wyniku wyroku rozwodowego i brak prawa do alimentów (wyrok Sądu Najwyższego: z dnia 19 marca 2009 r., II UK 256/08, LEX nr 707879; z dnia 29 października 1998 r., II UKN 286/98, OSNAPiUS 1999 Nr 23, poz. 760 i z dnia 14 czerwca 2005 r., I UK 302/04, LEX nr 983693). Oznacza to, że w przypadku w przypadku byłego małżonka obwiązek alimentacyjny osadzony jest w przepisach prawa materialnego tj. art. 60 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. W świetle art. 60 § 1 k.r.i.o. małżonek rozwiedziony, który nie został uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia i który znajduje się w niedostatku, może żądać od drugiego małżonka rozwiedzionego dostarczania środków utrzymania w zakresie odpowiadającym usprawiedliwionym potrzebom uprawnionego oraz możliwościom zarobkowym i majątkowym zobowiązanego. Nadto obowiązek dostarczania środków utrzymania małżonkowi rozwiedzionemu wygasa w razie zawarcia przez tego małżonka nowego małżeństwa. Jednakże gdy zobowiązanym jest małżonek rozwiedziony, który nie został uznany za winnego rozkładu pożycia, obowiązek ten wygasa także z upływem pięciu lat od orzeczenia rozwodu, chyba że ze względu na wyjątkowe okoliczności sąd, na żądanie uprawnionego, przedłuży wymieniony termin pięcioletni ( art. 60 § 3 k.r.i.o.)
W okolicznościach niniejszej sprawy przesłanką istnienia obowiązku alimentacyjnego byłego męża w stosunku do odwołującej w świetle art 60 § 1 k.r.i.o. musiałoby być pozostawanie w niedostatku. A trudno uznać, iż ten warunek w chwili orzekania rozwodu był spełniony. Odwołująca była wówczas 63-letnią ekonomistką , poosiadała w tym czasie stały dochód w postaci emerytury w wysokości ponad 700 zł ( najniższa w tym czasie wynosiła 552 zł) . Posiadała wówczas również nie tylko udział w nieruchomości wspólnej małżonków położnej S. przy ul. (…) zabudowanej w tym czasie budynkiem gospodarczym i letnią kuchnią, ale także posiadała zabudowaną nieruchomości o powierzchni 523 m2, zabudowaną domem murowanym, wykańczanym wówczas, która odwołująca dostała od brata, a gdzie małżonkowie mieszkali (zeznania stron w sprawie rozwodowej). Również sytuacja zdrowotna męża nie przemawiała za uzyskaniem przez odwołująca alimentów w sprawie rozwodowej, bowiem z jej własnych zeznań wynikało, (k.44), że męża uważała za osobę co najmniej nadużywająca alkoholu, ze zbyt wysokim ciśnieniem, który przeszedł udar mózgu.
Nawet gdyby mimo wszystko okoliczności te uzasadniały przyjęcie niedostatku i stwierdzenia istnienia obowiązku alimentacyjnego byłego męża względem niej to już z pewnością po upływnie 5 pięciu lat od orzeczenia rozwodu (wyrok prawomocny od 12 sierpnia 2003 r.), obowiązek ten musiałby wygasnąć, bo trudno dopatrzyć by się było,, wyjątkowych okoliczności’’ dalszego istnienia tego obowiązku (art. 60 § 3 k.r.o.). Co więcej na tle art. 60 § 3 k.r.i.o. w orzecznictwie przyjęto, że w tym przypadku orzeczenie sądu o przedłużeniu obowiązku ponad okres 5 lat ma charakter konstytutywny, co oznacza, że obowiązek taki nie może powstać bez takiego orzeczenia na mocy umowy (por. W tym zkaresie: wyrok SN z 29.07.2020 r., I UK 10/19, OSNP 2021, nr 4, poz. 45.; uchwała składu siedmiu sędziów SN z dnia 16 listopada 1954 r., I CO 41/54, OSN 1956 Nr 1, poz. 3)
Niezależnie zatem od nietrafnej oceny dowodów skutkującej wadliwymi ustaleniami co do realizowania obowiązku alimentacyjnego przez męża odwołującej Sąd Okręgowy wadliwie też przyjął, materialne istnienie prawa do alimentów między byłymi małżonkami w kontekście regulacji z art. 60 § 1 i 3 k.r.i.o.).
Przyjęcie braku istnienia obowiązku alimentacyjnego ze strony byłego go męża oraz wykluczenie jego umownego określenia i realizowania powoduje, że prawo do renty rodzinnej, o którym mowa w art. 70 ust. 3 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych – odwołującej (wdowy) po byłym mężu nie powstało.
W tym stanie rzeczy Sąd Apelacyjny na zasadzie art. 386 §1 k.p.c. dokonał stosownej zmiany zaskarżonego wyroku.
Powiązane wpisy
- Renta rodzinna a zmiana szkoły i brak nienależnie pobranego świadczenia – III AUa 110/24 – wyrok z uzasadnieniem
- Ordynator chirurgii bez 15 lat pracy w warunkach szczególnych – ZUS wygrał apelację w sprawie III AUa 1106/14
- ZUS żądał zwrotu emerytury nauczycielskiej, ale przegrał w apelacji – III AUa 1717/14
- Kierownik robót drogowych a wcześniejsza emerytura za dozór w szczególnych warunkach – III AUa 666/12 wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z uzasadnieniem