Zakaz konkurencji po ustaniu zatrudnienia a nieważność postępowania – III APa 8/23 – wyrok z uzasadnieniem

W Portalu Orzeczeń Sądów Powszechnych opublikowano wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku w sprawie o sygn. akt III APa 8/23. Sprawa dotyczyła odszkodowania za naruszenie zakazu konkurencji po ustaniu zatrudnienia, jednak w postępowaniu apelacyjnym kluczowe znaczenie miał także zarzut nieważności postępowania związany z udziałem w sprawie sędziego powołanego przy udziale Krajowej Rady Sądownictwa w obecnym kształcie. Wyrok wydał sędzia Marek Szymanowski. Uzasadnienie zostało sporządzone niestarannie — poniżej znajduje się treść wyroku wraz z uzasadnieniem, z zachowaniem oryginalnej pisowni i błędów.

Sygn. akt III APa 8/23

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 14 grudnia 2023 r.

Sąd Apelacyjny w Białymstoku III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w składzie:

Przewodniczący: sędzia Marek Szymanowski

Protokolant: Urszula Westfal

po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 14 grudnia 2023 r. w B.

sprawy z powództwa (…) Spółka z o.o. w S.

przeciwko A. H.

o odszkodowanie za naruszenie zakazu konkurencji

na skutek apelacji powódki od wyroku Sądu Okręgowego w Olsztynie IV Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia 24 lutego 2023 r. sygn. akt IV P 18/22

uchyla wyrok w zaskarżonej części tj. w punktach II i III (drugim i trzecim) i przekazuje sprawę w tym zakresie do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w Olsztynie w innym składzie, pozostawiając Temu Sądowi orzeczenie o kosztach instancji odwoławczej.

Sygn. akt III APa 8/23

UZASADNIENIE

Powódka – (…) sp. z o.o. w S. w pozwie wniesionym przeciwko A. H. wniosła o wydanie nakazu zapłaty w postępowaniu upominawczym, domagając się zobowiązania pozwanego do zapłaty na rzecz powoda kwoty 105.327 złotych (w tym 103.200 zł tytułem kary umownej za naruszenie zakazu konkurencji i 2.126,01 zł tytułem zwrotu nienależnie pobranego z tego tytułu odszkodowania za marzec 2022 r.) oraz kosztów procesu.

W dniu 27 października 2022 r. Sąd Okręgowy w Olsztynie wydał nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym uwzględniający powództwo (IV Np. 4/22 k.47).

We wniesionym sprzeciwie od tego nakazu zapłaty pozwany wniósł o oddalenie powództwa, składając też liczne wnioski dowodowe (k.55).

Wyrokiem z 24 lutego 2023 r. Sąd Okręgowy w Olsztynie zasądził od pozwanego na rzecz powódki kwotę 2.126,01 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 2 czerwca 2022 r., a w pozostałym zakresie powództwo oddalił. Orzekając o kosztach procesu zasądził od powódki na rzecz pozwanego kwotę 4.050 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego.

Sąd Okręgowy ten ustalił, że strony łączyła umowa o pracę z dnia 14 kwietnia 2021 r. Tego samego dnia strony zwarły umowę o zakazie konkurencji, w której przewidziano (w artykule drugim) zakaz konkurencyjnej działalności przez 12 miesięcy od ustania umowy o pracę. Przez ten czas pozwanemu miało przysługiwać odszkodowanie w kwocie 25% wynagrodzenia otrzymywanego podczas trwania stosunku pracy. Wynagrodzenie to zostało ustalone na kwotę 8.600 zł miesięcznie. Artykuł 3 umowy przewidywał karę umowną za naruszenie zakazu konkurencji po ustaniu stosunku pracy w kwocie dwunastokrotności wynagrodzenia ustalonego w umowie o pracę. Dodatkowo w artykule 2 ust. 5 umowy powód przewidział dla siebie umowne prawo odstąpienia od umowy w całym okresie jej obowiązywania po ustaniu stosunku pracy. Łącząca strony umowa o pracę została rozwiązana w dniu 31 stycznia 2022 r. Powódka wypłaciła pozwanemu należne odszkodowania za miesiące luty i marzec po 2.126,01 zł. W dniu 7 marca 2022 r. pozwany zawarł umowę o pracę z nowym podmiotem (…) sp. z o.o. w P., która w ocenie powódki prowadziła działalność konkurencyjną względem działalności powódki. W dniu 28 marca 2022 r. powódka skorzystała z umownego prawa odstąpienia od umowy i zażądała od pozwanego zwrotu wypłaconego odszkodowania. W dniu 17 maja 2022 r. powódka wezwała pozwanego ponownie do zwrotu wypłaconego odszkodowania (4.252,02 zł) oraz naliczonej kary umownej za złamanie zakazu konkurencji w kwocie 103.200,00 zł. W pozwie powódka domagała się zasądzenia pełnej kary umownej w naliczonej wyżej kwocie oraz zwrotu nienależnie pobranego odszkodowania za miesiąc marzec w kwocie 2.126,01 zł, czyli za miesiąc, w którym pozwany nie przestrzegał zakazu konkurencji, nie domagała się natomiast zwrotu odszkodowania za luty 2022 r., gdyż w ocenie powódki w tym miesiącu powstrzymywał się on od działalności konkurencyjnej.

Sąd Okręgowy w motywach rozstrzygnięcia wskazał także, że 28 marca 2022 r. powódka złożyła pozwanemu oświadczenie o rozwiązaniu umowy o zakazie konkurencji ze skutkiem za dwa tygodnie. Obecny na rozprawie pełnomocnik powódki oświadczył, że była to realizacja prawa do odstąpienia od umowy przewidziana w art. 2 pkt 5, mimo użytego określenia rozwiązanie. W ocenie Sądu Okręgowego zastrzeżenie umownego prawa do odstąpienia od umowy, które opisano powyżej zawiera ustawowe znamiona podane w art. 395 § 1 k.c., a mianowicie przysługiwało ono jednej ze stron (powódce), oznaczono w sposób jednoznaczny termin do jego wykonania (czas obowiązywania umowy – 12 miesięcy od ustania umowy o pracę tj. do 1 marca 2023 r.), oświadczenie o odstąpieniu zostało złożone pozwanemu (poświadczenie odbioru k. 27). Wobec skorzystania z umownego prawa odstąpienia umowę uważa się za niezawartą, a to co strony świadczyły podlega zwrotowi, w myśl art. 395 § 2 k.c. Zatem, jak zauważył Sąd Okręgowy, żądanie przez powódkę zwrotu odszkodowania za marzec jest zasadne, natomiast nie istnieje żadna podstawa prawna dochodzenia kary umownej, gdyż na skutek złożenia oświadczenia o odstąpieniu od umowy stworzyło fikcję prawną, iż umowa o zakazie konkurencji nigdy nie funkcjonowała w obrocie prawnym. Sąd Okręgowy wskazał, że przepis art. 395 k.c. ma zastosowanie na gruncie niniejszej sprawy, gdyż w oparciu o treść art. 300 kodeksu pracy, w sprawach nieuregulowanych tym kodeksem mają zastosowanie przepisy kodeksu cywilnego, umowne prawo odstąpienia nie zostało uregulowane w kodeksie pracy.

W tym stanie rzeczy, w ocenie Sądu pierwszej instancji, kwestia faktycznego złamania zakazu konkurencji, choć w znacznym stopniu uprawdopodobniona, nie miała istotnego znaczenia w sprawie. Z tych powodów Sąd Okręgowy pominął dowody z zeznań pozwanego i świadków, gdyż spór – w jego ocenie – posiadał wyłącznie prawny charakter.

O kosztach procesu w sprawie Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 98 § 1 i 3 w zw. z art. 100 zd. 2 k.p.c. zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu, określając stawki na podstawie § 9 ust. 1 pkt. 2 w zw. z § 15 ust. 3 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. 2018 poz. 265).

W wywiedzionej od tego wyrokuapelacji pełnomocnik powodowej spółki zaskarżył wyrok w części oddalającej powództwo i rozstrzygającej o kosztach procesu (pkt II, III) i podniósł zarzut nieważność postępowania na podstawie art. 379 pkt 4 k.p.c. w zw. z art. 6 Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności oraz art. 45 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej poprzez wydanie wyroku przez Sąd, który ze względu na sposób wyłonienia nie spełniał warunku niezależności i bezstronności i w związku z powyższym na podstawie art. 368 §1 pkt 5 k.p.c. w zw. z art. 386 § 2 k.p.c. oraz w zw. z art. 386 § 4 k.p.c. wnosząc o uchylenie w całości zaskarżonego ww. wyroku i przekazanie sprawy sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania.

Uzasadniając ten zarzut skarżąca spółka podniosła, że sędzia Sądu Okręgowego w Olsztynie T. K. orzekający w niniejszej sprawie w pierwszej instancji (jednoosobowo), powołany został na to stanowisko na skutek rekomendacji Krajowej Rady Sądownictwa, której kształt został określony ustawą z dnia 8 grudnia 2017 r. o zmianie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2018 r. poz.3). Nadto w okresie późniejszym (po odebraniu już nominacji od Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej w dniu 6 października 2020 r.), okazało się, że w 2019 r. wpłacił On 12.500 zł na fundusz wyborczy partii rządzącej oraz starał się o awans bezpośrednio do Sądu Okręgowego w Olsztynie z pominięciem szczebla rejonowego. Do apelacji dołączono wydruki artykułów prasowych (k. 252-266; https://oko.press/tomasz-kosakowski-decyduje-ws-juszczyszyna;https://www.rp.pl/sady-itrybunaly/art. 36781161-wplacil-na-pis-teraz-zostal-wiceprezesem-sadu-). W ocenie skarżącej powódki, z uwagi na obniżenie standardu bezstronności i niezależności sądu w świetle art. 6 ust. 1 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności (EKPCz), art. 45 ust. 1 Konstytucji RP i art. 47 Karty Praw Podstawowych zachodzi z tego powodu niedopuszczalności uczestniczenia tego sędziego w składzie Sądu, który rozpoznawał niniejszą sprawę. Skarżąca spółka odwołała się w tym zakresie do orzeczeń Sądu Najwyższego, Naczelnego Sądu Administracyjnego i Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej zajmujących w tej kwestii jednoznaczne stanowisko, iż Krajowa Rada Sądownictwa, wybrana na podstawie ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r., nie jest organem niezależnym od wpływu politycznego.

Na wypadek nieuwzględnienia podniesionego wyżej zarzutu podniesiono

dalsze zarzuty tj:

I. zarzut naruszenia przepisów prawa procesowego mające wpływ na treść

orzeczenia art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 162 k.p.c. w zw. z art. 2352 §1 pkt. 3 tj. brak wszechstronnej oceny materiału dowodowego przez niezasadne pominięcie wszystkich wskazanych w pozwie wniosków dowodowych dot. przesłuchania świadków co miało wpływ na wynik sprawy przez nieustalenie stanu faktycznego w zakresie tego czy doszło do naruszenia przez pozwanego zakazu konkurencji ergo zasadności naliczenia przez powódkę kary umownej, a także do błędnego ustalenia stanu faktycznego w zakresie zamiaru i woli stron przy układaniu stosunku zobowiązaniowego dot. zapisu w umowie o odstąpieniu od umowy tj. treści artykułu 2 ust. 5 umowy;

II. zarzut naruszenia przepisów prawa materialnego:

a) art. 484 k.c. w zw. z art. 483 k.c. w zw. z art. 395 k.c. przez błędną wykładnię i wyprowadzenie błędnego wniosku, że skorzystanie z umownego prawa odstąpienia od umowy powoduje wygaśnięcie roszczenia o zapłatę kary umownej zastrzeżonej za naruszenie warunków umowy do czego doszło przed rozwiązaniem umowy i w konsekwencji niezastosowanie ww. przepisów ergo niezasądzenie należności z tytułu kary umownej;

b) art. 65 k.c. w zw. z art. 395 k.c. przez błędną wykładnię treści umowy o zakazie konkurencji tj. artykułu 2 ust. 5 umowy i bezzasadne przyjęcie że umowne odstąpienie od umowy w kształcie nadanym przez strony prowadzi do zniweczenia skutków prawnych umowy (ex tunc) podczas gdy prawidłowa wykładnia ww. zapisu umowy o zakazie konkurencji prowadzi do wniosku, że strony zmodyfikowały ustawowy zapis i uzgodniły skutki ex nunc;

Wskazując na te zarzuty zgłoszone na wypadek nieuwzględnienia zarzutu nieważności postępowania, apelacja wnosiła o zmianę zaskarżonego wyroku zaskarżonej części i uwzględnienie powództwa w całości oraz zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych wraz z ustawowymi odsetkami za obie instancje.

W odpowiedzi na apelację pozwany wniósł o jej oddalenie i zasądzenie na jego rzecz od powódki kosztów procesu za drugą instancję, zgadzając się z wyrokiem sądu pierwszej instancji co do zasady, abstrahując jednak od podniesionego, najmocniejszego zarzutu nieważności postępowania, do którego się nie odniesiono (k. 283-284).

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje

Apelacja okazała się zasadną, z uwagi na trafność podniesionego zarzutu nieważności postępowania przed sądem pierwszej instancji (art. 379 pkt 4 k.p.c.).

Na wstępie rozważań trzeba zauważyć, że wobec zmiany przepisów Kodeksu postępowania cywilnego z dniem 28 września 2023 r., dokonanej art. 1 pkt. 16 w zw. art. 32 ust. 1 ustawy z dnia 7 lipca 2023 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnego, ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych, ustawy – Kodeks postępowania karnego oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. poz. 1860), sprawa podlegała rozpoznaniu w składzie jednoosobowym.

Poza sporem jest, iż uzasadniony zarzut nieważności postępowania w polskiej procedurze cywilnej to najmocniejszy zarzut procesowy zawsze skutkujący uchyleniem zaskarżonego wyroku i przekazaniem sprawy do ponownego rozpoznania. W przypadku nieważności postępowania ustawodawca generalnie uznał, że chodzi tu o tak istotne naruszenie przepisów postępowania przez sąd orzekający, że nie ma znaczenia czy nieważność taka miała wpływ na treść wyroku czy też nie, konieczne jest wyeliminowanie takiego orzeczenia lub jego zaskarżonej części przez sąd odwoławczy. Co więcej nieważność postępowania w granicach zaskarżenia sąd odwoławczy powinien w zasadzie wziąć pod rozwagę z urzędu, tj. bez podniesionego zarzutu strony (por. w tym uchwała Sądu Najwyższego 7 sędziów – zasada prawna z dnia 31 stycznia 2008 r. III CZP 49/07 OSNC 2008/6/55, Prok.i Pr.-wkł. (…), Biul.SN 2008/1/13, Wspólnota (…)). Pogląd ten jednak w przypadku zarzutu nieważności dotyczącego wadliwości powołania sędziego, z uwagi na wadliwość ukształtowania Krajowej Rady Sądownictwa (o czym niżej) na zasadach określonych w ustawie z dnia 8 grudnia 2017 r. o zmianie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2018 r. poz. 3) musi doznać ograniczenia. Nie można bowiem nie dostrzegać, że kilkuletni już proces świadomego dokonywania tych powołań sędziowskich z udziałem wadliwie ukształtowanego organu (KRS) skutkował wydaniem już milionów orzeczeń przez wadliwie powołanych sędziów, a wartościując wchodzące w grę dobra trzeba dać priorytet ochronie interesów stron procesu cywilnego, pewności prawa i konieczności uniknięcia chaosu jaki musiałby być związany z powszechnym zakwestionowaniem orzeczeń wadliwie powołanych sędziów. Trzeba zatem dać pierwszeństwo zasadzie ,,vigilantibus iura scripta sunt’’ nakładającej na stronę przynajmniej minimalną staranność zadbania o swoje prawa, w tym przypadku poprzez podniesienie zarzutu niewłaściwego powołania składu orzekającego (sędziego). Jeżeli zatem strona postępowania świadomie akceptuje w toku postępowania, rozpoznawanie jej sprawy przez organ nie będący niezawisłym i niezależnym sądem ustanowionym ustawę, to co do zasady dopuszcza się też własnych zaniedbań w tym zakresie, co powinno limitować wykreowanie podstawy wznowienia postępowania w dowolnym czasie w przyszłości, chyba że w okolicznościach konkretnej sprawy mogła się ona obawiać realnych represji ze strony instytucji szeroko rozumianego Państwa.

Dodatkowym argumentem przemawiającym za takim podejściem jest to, że w polskim systemie postępowania cywilnego pojęcie drogi sądowej (art. 1 k.p.c.) jest bardzo szerokie i droga taka służy w wielu sprawach, które niekonieczne musiałyby być rozpoznawane przez sąd (nie musi rozpoznawać jej organ o cech konstrukcyjnych sądu), w szczególności w sprawach o charakterze rejestrowym, czy w sprawach, w których nie ma żadnego sporu wymagającego rozstrzygnięcia przez niezawisły sąd. W kontekście zatem tego specyficznego zarzutu nieważności nie może być bez znaczenia ocena samej strony postępowania, czy uważa ona, że Państwo Polskie zapewniło jej dostęp do sądu odpowiadający standardom art. 45 ust.1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. (Dz. U. z 1997 r. Nr 78, poz. 483 ze zm. dalej jako: Konstytucja RP), który w istocie jest zapożyczony niemalże literalnie z art. 6 ust.1 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności sporządzonej w dniu 4 listopada 1950 r. w R. (Dz. U. z 1993 r. Nr 61, poz. 284 ze zm. dalej też jako: Konwencja ) – czy też ją takiego dostępu pozbawiło. W niniejszej sprawie skarżąca w istocie w sposób jednoznaczny podniosła, że właśnie jej standard dostępu do sądu nie odpowiadał tym wymogom. Podniesienie takiego zarzutu przez stronę może być postrzegane w przyszłości przez ETPCz jako konieczny krok wyczerpywania środków krajowych (domestic remedies), które nie zawsze należy utożsamiać z wyczerpaniem toku instancji, a których wyczerpanie jest koniecznym warunkiem w świetle art. 35 ust. 1 Konwencji do wystąpienia z indywidulaną skargą do ETPCz. Oznacza to, że podnosząc taki zarzut, strona zapobiega temu, aby jej skarga do ETPCz nie została uznana za niedopuszczalną z powodu niewyczerpania środków krajowych. Odmowę zaś zbadania takiego zarzutu podniesionego przez stronę w toku postępowania przez sąd trzeba traktować jako pozbawienie strony środka, którym mogła bronić się przed pozbawieniem jej prawa do sądu w konwencyjnym i konstytucyjnym rozumieniu tego prawa, a zatem będzie prowadzić do obrazy art. 13 Konwencji. W niniejszej sprawie podniesiono zarzut nieważności postępowania, stąd nie zachodzi potrzeba szerszych rozważań czy również nieważność podniesioną w niniejszej sprawie związaną z wadliwością procedury nominacyjnej sąd odwoławczy powinien wziąć pod uwagę z urzędu.

Sąd Apelacyjny w tym samym składzie i w przypadku tego samego sędziego, którego zarzut nieważności dotyczy, analizował już dość obszernie powyższy problem wadliwego powołania tegoż sędziego w wyroku z dnia 28 lutego 2022 r. w sprawie III AUa 1032/21 (LEX nr 3324761), w którym to wyroku zarzut nieważności z art. 379 pkt 4 k.p.c. uwzględniono, uchylono zaskarżony wyrok, a sprawę przekazano do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w Olsztynie w innym, prawidłowo powołanym składzie (wywody tego wyroku podzielił też później SA w B. w wyroku z dnia 9 listopada 2022 r. w sprawie III AUa 1382/21, LEX nr 3576266, gdzie także zakwestionowano powołanie tego samego sędziego).

Mimo upływu blisko 2 lat od wydania w dniu 28 lutego 2022 r. wyroku w sprawie III AUa 1032/21 problem ten nie został ostatecznie systemowo rozwiązany, co więcej stał się w międzyczasie większy, wskutek świadomego ignorowania przez władzę wykonawczą i ustawodawczą Sejmu IX kadencji, których wysiłki nakierowane były w tym czasie bardziej na utrwalenie wadliwego systemu powołań (np. poprzez wyłonienie kolejnego składu (…) w części sędziowskiej w sposób równie wadliwy jak pierwszego jej składu, czy wszczynanie postępowań dyscyplinarnych w stosunku do sędziów nie godzących się na utrwalenie systemu sprzecznego z wyrokami Europejskich Trybunałów i Polską Konstytucją), niż na naprawę wadliwego systemu powołań sędziowskich. Uprawniona jest nawet teza, że realną gwarancją niezawisłości i niezależności sędziów wadliwe powołanych tj. z udziałem KRS w składzie ukształtowanym ustawą z dnia 8 grudnia 2017 r. o zmianie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa (…) dotychczas stanowiła właśnie ,,sprawna i skoordynowana’’ działalność Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych i jego zastępców ignorujących orzecznictwo Sadu Najwyższego, Trybunałów Europejskich, wspierana działaniami KRS rozumiejącą niezawisłość sędziowską raczej à rebours. Taka gwarancja nie jest oczywiście skuteczna wobec wielu sędziów, liczących się wykreowaniem w stosunku do nich zarzutów dyscyplinarnych a nawet karnych, a co więcej takie gwarancję są iluzoryczne i skuteczne tylko w stosunku do pewnej grupy sędziów, których niezawisłość nie jest dominującą cechą, pomijając już to, że rzecznicy Ci są zależni od władzy wykonawczej, która podlega zmianie.

Dotychczasowy brak systemowego rozwiązania statusu sędziów powołanych jak sędzia T.K. powoduje, że argumentacja przemawiająca za uchyleniem wyroku w sprawie III AUa 1032/21 (LEX nr 3324761) nie zdezaktualizowała się, stąd uprawnione jest szerokie nawiązanie do niej i w niniejszej sprawie z poszerzeniem perspektywy spojrzenia na problem i uwzględnieniem istotnego orzecznictwa sądów i trybunałów wydanych w międzyczasie mających tu znaczenie.

Przechodząc do meritum oceny trafności podniesionego zarzutu nieważności postępowania przypomnieć trzeba, że źródłem wątpliwości dotyczycących prawidłowości powołania sędziego T.K., który był w składzie sądu (jednoosobowym) wydającym zaskarżony wyrok, jest udział w jego procesie nominacyjnym Krajowej Rady Sądownictwa ukształtowanej na zasadach określonych w ustawie z dnia 8 grudnia 2017 r. o zmianie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2018 r. poz. 3).

Sposób powołania Rady zrodził istotne i uzasadnione wątpliwości co do szerokorozumianej niezależności tego Organu, bowiem wspomnianą ustawą przerwano kadencję poprzedniego składu Rady, a środowisko sędziowskie pozbawiono czynnego prawa wyboru członków Rady (na miejsca w Radzie przypadające sędziom), powierzając ich wybór Sejmowi, co w konsekwencji sprawia, iż trudno podważyć tezę, że tak wybrani członkowie Rady stali się dodatkowymi reprezentantami Sejmu (oprócz 4 miejsc w Radzie temu Organowi przyznanych w art. 187 ust.1 pkt 3 Konstytucji RP), a nie środowiska sędziowskiego. Nadto uzasadnioną wątpliwość budziło zachowanie konstytutywnych elementów procedury wyboru nawet w tej kontrowersyjnej ustawie przewidzianych (art. 1 pkt 3 i art. 6 tej ustawy).

Wątpliwości te skutkowały wystąpieniami Sądu Najwyższego z pytaniami prejudycjalnymi w kilku sprawach przez Sąd Najwyższy do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (por. w tym zakresie np. postanowienia Sądu Najwyższego: z dnia 1 sierpnia 2018 r., III PO 6/18, LEX nr 2531338; z dnia 30 sierpnia 2018 r., III PO 7/18, LEX nr 2542293; z dnia 19 września 2018 r., III PO 8/18, LEX nr 2549397; z dnia 19 września 2018 r., III PO 9/18, LEX nr 2615150; z dnia 15 lipca 2020 r. ,II PO 3/19, LEX nr 3031436; z dnia 21 maja 2019 r., III CZP 25/19, OSNC 2019/10/99). Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej udzielając odpowiedzi na pytanie prejudycjalne Sądu Najwyższego w połączonych sprawach (C 585/18 C 624/18 i (…)) – zmierzające do wyjaśnienia statusu Izby Dyscyplinarnej – w wyroku z dnia 19 listopada 2019 r. przyjął, że artykuł 47 Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej i art. 9 ust. 1 dyrektywy Rady 2000/78/WE z dnia 27 listopada 2000 r. ustanawiającej ogólne warunki ramowe równego traktowania w zakresie zatrudnienia i pracy należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie temu, by spory dotyczące stosowania prawa Unii mogły należeć do wyłącznej właściwości organu niestanowiącego niezawisłego i bezstronnego sądu w rozumieniu pierwszego z tych przepisów. Do tej ostatniej sytuacji dochodzi wówczas, gdy obiektywne okoliczności, w jakich został utworzony dany organ, oraz jego cechy, a także sposób, w jaki zostali powołani jego członkowie, mogą wzbudzić w przekonaniu jednostek uzasadnione wątpliwości co do niezależności tego organu od czynników zewnętrznych, w szczególności od bezpośrednich lub pośrednich wpływów władzy ustawodawczej i wykonawczej, oraz jego neutralności względem ścierających się przed nim interesów, i prowadzić w ten sposób do braku przejawiania przez ten organ oznak niezawisłości lub bezstronności, co mogłoby podważyć zaufanie, jakie sądownictwo powinno budzić w jednostkach w społeczeństwie demokratycznym. Do sądu odsyłającego należy ustalenie, przy wzięciu pod uwagę wszystkich istotnych informacji, którymi dysponuje, czy jest tak w przypadku organu takiego jak Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego. (…) przyjął też, że w razie gdyby tak było, zasadę pierwszeństwa prawa Unii należy interpretować w ten sposób, że zobowiązuje ona sąd odsyłający do odstąpienia od stosowania przepisu prawa krajowego zastrzegającego dla takiego organu właściwość do rozpoznania sporów w postępowaniu głównym, ażeby spory te mogły zostać rozpatrzone przez sąd, który spełnia wyżej wskazane wymogi niezawisłości i bezstronności i który byłby właściwy w danej dziedzinie, gdyby ów przepis nie stał temu na przeszkodzie. Wprawdzie istota odpowiedzi (…) na pytanie prejudycjalne dotyczyła statusu Izby Dyscyplinarnej, to jednym z relewantnych elementów tejże uzasadniających poddanie w wątpliwość tej Izby jako niezwisłego Sądu – były właśnie okoliczności ściśle związane z ukształtowaniem KRS na zasadach określonych w ustawie z dnia 8 grudnia 2017 r. o zmianie ustawy (…). W punktach 141-146 uzasadnienia wyroku, odnosząc się do nowej KRS, (…) wskazał, że do oceny niezależności tej Rady znaczenie mają następujące okoliczności: po pierwsze to, że KRS w nowym składzie została utworzona w drodze skrócenia trwającej cztery lata kadencji członków wcześniej wchodzących w skład tego organu; po drugie, okoliczność, że chociaż 15 członków KRS wybieranych spośród sędziów było wcześniej wyłanianych przez środowisko sędziowskie, to w oparciu o regulacje ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r. o zmianie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa (…) desygnował ich organ władzy ustawodawczej spośród kandydatów, którzy mogą być zgłaszani przez grupę 2000 obywateli lub 25 sędziów, co sprawia, że taka reforma prowadzi do zwiększenia liczby członków KRS z nadania sił politycznych lub przez nie wybranych do 23 z 25 członków, których liczy ten organ; po trzecie, występowanie ewentualnych nieprawidłowości, jakimi mógł zostać dotknięty proces powoływania niektórych członków KRS w nowym składzie – nieprawidłowości, o których wspominał sąd odsyłający i których weryfikacji sąd ten będzie zobowiązany dokonać, jeśli zajdzie tego potrzeba.

W konsekwencji udzielonej przez (…) odpowiedzi Sąd Najwyższy wyrokiem z dnia 5 grudnia 2019 r. III PO 7/18 (OSNP 2020/4/38; por. też postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 15 stycznia 2020 r., III PO 8/18, OSNP 2020/10/114.), uchylił uchwałę Krajowej Rady Sądownictwa z dnia 27 lipca 2018 r. w przedmiocie dalszego zajmowania stanowiska sędziego Naczelnego Sądu Administracyjnego. W uzasadnieniu tego judykatu przyjął między innymi, że Krajowa Rada Sądownictwa w składzie ukształtowanym w trybie określonym przepisami ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r. o zmianie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2018 r. poz. 3) nie daje wystarczających gwarancji niezależności od organów władzy ustawodawczej i wykonawczej. W związku z podważeniem statusu KRS jako organu niezależnego, choć nie tylko dlatego, Sąd Najwyższy przyjął też, że Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego utworzona na podstawie ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r. o Sądzie Najwyższym (Dz. U. z 2018 r. poz. 5 z późn. zm.) nie jest sądem w rozumieniu art. 47 Karty Praw Podstawowych oraz art. 6 ust. 1 EKPC i art. 45 ust. 1 Konstytucji RP, co uzasadnia pominięcie jej właściwości.